Kierowcy bez wyobraźni

Posted by in Motoryzacja

kierowcybezocNie chodzi tylko o kierowców, jeżdżących zbyt szybko lub wsiadających za kółko po „kliku głębszych”, ale też o tych, którzy prowadzą pojazd bez OC, szkodząc tym samym sobie i innym użytkownikom ruchu.

Statystyki donoszą, że ponad sześć tysięcy wypadków spowodowali kierowcy bez obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej oraz ci, którzy uciekli potem z miejsca zdarzenia. Za te jawne przejawy braku drogowej wyobraźni płacą głównie uczciwe osoby wykupujące polisy, a nie winowajcy.

Przypomnijmy: ubezpieczenie OC pokrywa koszty kolizji (uszkodzenia pojazdu, lecz również powypadkowego leczenia). W sytuacji, gdy właściciel pojazdu jest nieubezpieczony, należne ofiarom odszkodowanie wypłaca Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

Ale szanse, że Fundusz wyegzekwuje od sprawcy zwrot kosztów odszkodowania są często bardzo małe. Jak już wspomniano, płacą porządni kierowcy – część pobieranych składek wszystkie ubezpieczalnie przekazują Funduszowi (pula jest też zasilana przez pieniądze z kar za nieaktualne OC).

Tymczasem wysokość odszkodowań systematycznie wzrasta i niedługo będziemy mogli mówić o przysłowiowej „kropli w morz potrzeb”. Odszkodowania wypłacane przez UFG w imieniu tych nieubezpieczonych (oraz niezidentyfikowanych) drogowców wzrosły w 2012 r. aż o 20% (prawie 70 mln zł).

Niestety, po naszych drogach jeździ ok. ćwierć miliona kierowców bez polisy OC. Fakt, że za jej brak grożą wysokie kary zdaje się nie robić na nich wielkiego wrażenia. Chociaż ubezpieczenie jest obowiązkowe (a od 2004 r. możemy także korzystać z OC poprzedniego właściciela samochodu), to liczba nieubezpieczonych pojazdów się nie zmniejsza.

W przypadku gdy sprawca kolizji czy wypadku nie posiada OC, zapłaci też koszty mandatu i holowania. A co z kosztami, jakimi obciążone jest jego sumienie? Sprawcy wypadku muszą borykać się przecież ze świadomością odpowiedzialności za obrażenia czy śmierć drugiego człowieka. Warto, by mieli mozliwość zadośćuczynienia ofiarom.

Nawet, jeśli sami jeździmy bez OC już od dłuższego czasu, nie zwlekajmy dalej z wykupieniem ubezpieczenia (sprawdź np. ofertę Liberty Direct). Pamiętajmy, że przecież nigdy nie jest za późno na to, aby stać się wzorowym kierowcą z sumieniem i wyobraźnią.