Sposoby podejścia do śmierci

Posted by in Inne

Wytrawni myśliciele wiedzą, że jeśli na coś nie mamy wpływu – najlepiej po prostu się z tym pogodzić i wyciągnąć z tego korzyści. Nie inaczej jest w przypadku największego leku ludzkości – lęku przed śmiercią. Nie musi on paraliżować i zniechęcać do działania. Świadomość naszego końca możemy, a nawet powinniśmy traktować jako mobilizację do życia pełną piersią.

Częste przypominanie sobie o śmierci może mieć zbawienne skutki na ludzkie samopoczucie, zdrowie i chęć pomocy innym. Takie wnioski przedstawia Kenneth Vail, psycholog, wykładający na Uniwersytecie w Missouri. Przekonuje on, że bliskość śmierci budzi w ludziach pozytywne zachowania i poprawia jakość życia. Świadomość własnego końca dodatkowo pomaga w sprawnej realizacji celów i realizacji coraz odważniejszych wyzwań. Często już samo spacerowanie po cmentarnych uliczkach czy widok pogrzebu może mieć pozytywny wpływ na psychikę. Tak więc Poznań, Toruń czy Wrocław – usługi pogrzebowe powinny nas mobilizować, a nie dołować.

Psychologia dogłębnie opisała już TOT, czyli teorię opanowywania trwogi, jednak do tej pory nie skupiano się na pozytywach z niej płynących. Przywoływała ona raczej obrazy świadczące o śmierci, jako destrukcyjnej sile społecznej. Amerykański uczony nie zgodził się jednak z takim pojmowaniem końca i na łamach Personality and Social Psychology Review”, przekonywał, że delikatna świadomość obecności śmierci może okazać się dobrodziejstwem ludzkości.

O śmierci pozytywnie. Badacz za główny cel swoich dociekań obrał udowodnienie, że świadomość tego, że każdy z umrze może poprawić jakość doczesnego życia. Jeśli wiemy, że nasz pogrzeb jest nieunikniony, zmieniamy perspektywę patrzenia i nie przejmujemy się drobiazgami. Dodatkowo, dzięki temu, staramy się nie marnować czasu i żyć tak, aby zdążyć zrealizować swoje cele przed własnym pogrzebem. Co więcej, wizja choroby i śmierci jest najlepszą mobilizacją do tego, by ludzie przyłożyli się do profilaktyki i zaczęli dbać o zdrowy styl życia i żywienia.

Dowody? Kenneth Vail, poza własnymi badaniami, powołuje się na eksperyment, jaki przeprowadził Matthew Gaillot w 2008 roku. Celem badania było sprawdzenie czy bliskość śmiertelnej refleksji wpływa na ludzką empatię i chęć pomagania innym. W tym celu wynajęty aktor rozmawiał z przechodniami i prosił o pomoc – najpierw w centrum miasta, a potem, to samo powtarzał na cmentarnych uliczkach. Wyniki były zaskakujące, gdyż na cmentarzu aż 40% więcej osób zaoferowało pomoc. Tę tezę potwierdza także badanie z 2010 roku, przeprowadzone przez naukowców z Lipska. Udowodniono, że podwyższona świadomość śmierci wzmaga zachowania ekologiczne, pacyfistyczne i motywujące do działania.