W jaki sposób obliczyć koszt szkody?

Posted by in Finanse

Przezorny zawsze ubezpieczony! Idąc tym tropem nie czekaliśmy aż nieszczęścia przyjdą do nas. Sami pokusiliśmy się o wykupienie odpowiedniego pakietu ubezpieczeń, który na wszelki wypadek zapewni nam zwrot kosztów remontu, leczenia lub budowy domu.

Oczywiście wykupując dane ubezpieczenie nikt nie myśli o tym, że coś się wydarzy. Broń boże opłacamy składki w nadziei, że wszelkie zło nas ominie. Niestety nieszczęścia chodzą parami. Zazwyczaj, gdy zalejemy sąsiada, przy okazji psuje się samochód. Kiedy zachorujemy, następuje redukcja etatów w pracy itp.

Grunt zatem w tym by zabezpieczenie w postaci odpowiedniej polisy pomagało nam przezwyciężyć pierwszy moment po nieoczekiwanym zdarzeniu, który jest zresztą najtrudniejszy.

Szkoda, szkoda i po szkodzie…

Niestety tym razem nie ominęła nas klęska nieurodzaju. Powiedzmy, że podczas naszej nieobecności nasza pralka odmówiła posłuszeństwa i wylała wodę nagromadzoną podczas prania na posadzkę naszej łazienki. Zniszczeniu uległa w ten sposób nie tylko nasza łazienka, ale również znaczna część sufitu oraz ścian w łazience sąsiada mieszkającego pod nami (jako, że mieszkamy na drugim piętrze).

Teoretycznie nie mamy się czym martwić, w końcu wykupiliśmy ubezpieczenie. Czy jednak wiemy w jaki sposób obliczyć koszt powstałej szkody?

Szkody rozliczamy na dwa sposoby: albo na zasadzie kosztorysu, albo bezgotówkowo.

Rozliczenie kosztorysowe, czyli tzw. gotówkowe polega na spisaniu szkody przez odpowiednio wyznaczoną do tego osobę, w tym wypadku rzeczoznawcę. To on sporządza protokół z wydarzenia, a kwota, znajdująca się na samym końcu powinna zostać nam wypłacona przez ubezpieczyciela.

Z kolei rozliczenie bezgotówkowe polega na naprawieniu powstałej szkody. My jako poszkodowani jesteśmy wyłącznie pośrednikami. Wszystkim zajmuje się Towarzystwo Ubezpieczeniowe.

Oczywiście zdarzają się wypadki, że dany kosztorys wydaje się nam dość niejasny, a kwota znajdująca się na końcu zbyt niska. Co wtedy? Wówczas możemy spisać swój kosztorys i przeprowadzić naprawę zachowując wszystkie faktury źródłowe.

Zadaniem ubezpieczyciela będzie wówczas pokrycie kwot znajdujących się na fakturach. Pamiętajmy jednak, że materiały wykorzystane do remontu nie powinny się różnić od tych sprzed szkody, a ubezpieczyciel z pewnością nie omieszka tego sprawdzić.